Serwus! Mamy Piątek, 23 listopada 2562 B.E.

Dziś kręciliśmy po okolicach północnych i zwiedzaliśmy tzw. „złoty trójkąt” (styk trzech państw na rzece Mekong- Tajlandii, Laosu i Birmy) który to słynął z produkcji narkotyków. Wszystko zaczęło się w XIX wieku kiedy to Brytyjczycy chcieli wyrównać deficyt handlowy z Chinami. Zaczęli wiec sprzedawać Chińczykom opium z Indii. Klasyczny scenariusz zakładał że pierwsze próbki były rozdawane za darmo, za późniejsze lokalni już musieli płacić. Nim się Chińczycy zorientowali 6 mln chińczyków było już uzależnionych od opium. Jak Ci się zorientowali co się dzieje to zabronili handlu opium. Doprowadziło to do tzw Wojen Opiumowych. W wyniku których dostali mocno w ciry i musieli iść na daleko idące ustępstwa. Mówi się że docelowo 40 mln chińczyków było uzależnionych od opium. Dochodziło często również do dramatycznych sytuacji takich jak oddawanie córek przez rodziców w zamian za „fajkę pokoju”.


Cała ta sytuacja razem z ustępstwami na tyle osłabiła władze cesarką że doprowadziła do rewolucji na przełomie 1911 i 1912, w wyniku której Chiny stały się republiką i wtedy dopiero zaczęła się jazda. Przez całe lata 30 i 40 dwudziestego wieku Chińczycy się napierniczali między sobą, a konkretnie Czang Kaj Szek i Mao Zedong. Ostatecznie wujek Mao dojechał mr. Czanga i ten zmuszony był uciekać z kraju. Część jego wojsk znalazła w trudno dostępnych partiach dżungli w Birmie oferując ochronę rolnikom pracującym na plantacjach opium. Zorganizowawszy kanały przerzutu przez Tajlandię na nowo rozkręcili interes na nowo. Nawet CIA się z nimi kumała i przemycała heroinę w trumnach żołnierzy podczas wojny w Wietnamie. Aż tu pewnego razu córka króla Tajlandii kiedyś udała się w podróż do jednego z miast na północy kraju. Przez przypadek zawitała do nie tej dzielnicy co trzeba i zobaczyła obraz nędzy i spustoszenia spowodowanego narkomanią. Poszła z tym do swego ojca, a ten się delikatnie mówiąc zdenerwował i kazał wysłać wojska żeby się rozprawił z tymi lokalnymi watażkami.  Wybuchła regularna wojna ale wojsko ogarnęło sytuację. Wiedząc że rolnicy muszą mieć alternatywę, nakazał im uprawiać kawę, herbatę i.. truskawki. Od tej pory posiadanie narkotyków jest ostro ścigane. Za handel- czapa.

A teraz na szybko, kilka słów o tym co dziś zobaczyliśmy:

Laos. Gdyby chcieć tak w jednym zdaniu scharakteryzować ten kraj to pewnie brzmiałoby to jakoś tak: była bieda aż piszczało, potem przyjechali Chińczycy i zaczęli budować kraj na potęgę, tak że obecnie to bardziej przypomina jakąś kolonie chińską niż niepodległy naród. Wszędzie ich pełno, napisy po chińsku i widać że szybko tego regionu nie odpuszczą.



Birma. Tu zapewnię byłoby jeszcze krócej: statystycznie to Polacy są 20 razy bogatsi pod Birmańczyków, przekraczając granice z Tajlandią zmienia się strefa czasowa i cofa się zegarki o pół godziny, natomiast wchodząc na bazar cofa się o 20 lat. Matki siedzą z małymi dziećmi na ulicach, kaleki żebrzą, dzieciaki biegają wokół turystów i trzymają parasolki turystom chroniące przed słońcem w zamian za pieniądze, a śmieci płyną rzeką. Miałem również przyjemność (?) bycia poczęstowanym używką która nazywa się Betel i jest szeroko stosowana w Birmie (w Tajlandii podobnie jak hazard nielegalna).

Składa się z liści pieprzu betelowego, różnych dodatków takich jak na przykład kawałku kokosa i uwaga.. Mleka wapiennego. Tak. Mleko wapienne. Rzekomo ma działanie orzeźwiające. Cóż, mogę potwierdzić. Na pewno to co zaobserwowałem to wrażenie że zjadłem kostkę mydła o zapachu anyżu z cukrem.