Oglądam Pulp Fiction, jakieś 27 lat po premierze. I ciągle zachodzę w głowę dlaczego ten obraz stał się kultowy. Pamiętam ceremonię rozdania Oskarów, jakoś późnym wieczorem roku 1995. W środku któregoś z tygodni Marca. Wtedy pierwszy raz usłyszałem nazwę „Pulp Fiction” wśród nominacji. Ponad dwie i pół godziny kina gangsterskiego i dialogi które przeszły do kanonu.

  1. „Wiesz jak wołają na Ćwierćfunciaka z serem? Royal z serem” No i fajnie. „A wiecie jak wołają na Algidę w Niemczech? Langnese.” 😉
  2. Vincent Wallace „strzelający” sobie „zajoba”. Do tej pory odwracam wzrok. Dla dzieciaka, który jeszcze pisze wypracowania na język polski był to wstrząsający widok w czasach kiedy wszyscy mówili o ćpunach na ulicach.
  3. Piosenka „Girl, you’ll be a woman soon”, której wykonanie „Urge Overkill” mojej głowie jest ciągle trochę jak za ciasny but, bo pierwsze wykonanie jakie usłyszałem w życiu było Niela Diamonda.
  4. Uma Thurman. Aktorka, którą wszyscy się zachwycali, a dla mnie jako kobieta była takie trochę „meh.”. Teraz natomiast to ZUPEŁNIE inna sprawa. Uma z każdym rokiem dla mnie staje się coraz piękniejsza.
  5. Zegarek w tyłku ojca. Scena, w której facet przychodzi do dzieciaka i daje mu zegarek, który wcześniej jego ojciec trzymał w dupie, aby w razie czego chłopak miał pamiątkę po tatusiu. „Zegarek w dupie jako jedyna pamiątka po zmarłym ojcu”. Tylko Quentin Tarantino mógł wpaść na coś takiego. Christofer Walken, to dziki kot! Zawsze.
  6. Konstrukcja fabuły. Quentin kawalarz, poprzestawiał mi sceny żeby przez połowę filmu zastanawiać się o co tu do cholery chodzi. Pewnie dlatego ten Oscar (1). Z drugiej strony może byłoby i więcej gdyby nie inny klasyk. Forrest Gump (6). Teraz retrospekcja i skakanie po linii czasu to normalna rzecz. Kiedyś to było coś.
  7. Vincent wychodzi z kibla, i… już do niego wraca. Oglądaliście kiedyś „Psy”? A pamiętacie scenę w które Franz wyjaśnia Olowi że nie wolno bzykać kobiet kolegów? Jak dla mnie to wygląda jakby Willis oglądał polskie kino. Linda.
  8. „I’m pretty fucking far from ok.” Miecze. Quantin coś ma z tymi mieczami. Któż nie lubił nigdy „Wojowniczych Żółwi Ninja” i nie chciał być Leonardem, niechaj pierwszy rzuci kamień!
  9. „Zed’s Dead Baby. Zed’s Dead.”
  10. „Pyszna kawa, pyszne ręczniczki z McDonalds’a”. Kto wie, ten wie.
  11. Harvey Keitel jako Winston Wolf to ówczesny Ray Donovan.
  12. Nawrócenie Jules’a. „Wredny Matkojebca” doznaje olśnienia. „Any of you fucking pricks move, and I’ll execute every motherfucking last one of ya!”. Widziałem milion razy. Świetna scena „normlanie byłoby po Was, ale właśnie przechodzę metamorfozę i chcę Wam pomóc”. Świetna dynamika. Hani Bani mięknie rura, kiedy. Kiedy jej kochaś Vincent raz po raz podbija atmosferę, a w tym samym momencie Joules chce ją uspokoić. Jest pewna głębia w tej scenie. Oto właśnie prawdziwa potęga, gdy mając władzę człowiek decyduje się z niej nie skorzystać. Pewnie dlatego kupuje się 400 konne samochody, choć w mieście i tak jest ograniczenie do 50km/h.