Był raz sobie irlandzki lord

Znany wśród największych pijackich mord

Imię jego Sir Cheddar Czwarty

Mistrz w gry w Taboo tasował karty

Podróżował po całym świecie

opowiadając w knajpach żarty

Od Dublina przez warszawę

Był nawet w Wąbrzeźnie, wiecie?

Aż trafił do magicznego lasu w Brzeźnie

Mieszał tam drinki gdyż barman chwat

Z każdym stał się za pan brat

Lecz gdy sobotę rano wstał głodny

Słoik grzybow opędzlował  w mig

Obraz namalował gdyż umysł płodny

Lecz nadal głodny był dzik!

Krzyknął więc nasz Sir Cheddar Czwarty

A niech to wezmą wszystkie Czarty!

Zarządał by mu kupić  Ser cheddar tarty

Dodał sok z ananasa i ząbek czosnku

Brzeźnienski  przysmak posmakował mu

Chodził po łące, wąchał kwiaty

Bardzo spodobało się Lordowi tu

Świnka Peppa tańczyła mu

Odkrył również Fakt autentyczny

W tym naturalnym anturażu ślicznym

podczas cytologii odkrycie tak wielkie

Na działce gdzie standard sanitarny

Niczym rodem z Konopielki

że kobiety nie mają prostaty

Taki weekend przeżył Sir Cheddar Czwarty